COVID-19: Komunikat dotyczący sklepów stacjonarnych  Dowiedz się więcej

MOJA PIERWSZA SZOSA - początki

wtorek, 16 marca 2021

Liv

Rower szosowy jest dość specyficzny w swojej konstrukcji oraz wymaganiach jakie stawia przed osobą, która dopiero zaczyna swoją przygodę z tym rodzajem roweru. Wynika to głównie z budowy ramy i kształtu kierownicy, które dla osoby przesiadającej się z roweru MTB lub typu cross/trekking, są w pewien sposób nienaturalne. W praktyce przestawienie się na kierownicę z barankiem jest bardzo intuicyjne i nie powoduje większych problemów.

Są jednak rzeczy, z których początkujące osoby mogą zupełnie nie zdawać sobie sprawy, a które znacząco mogą wpływać na ich wrażenia z jazdy na rowerze szosowym.

W tym artykule postaram się omówić najistotniejsze kwestie związane z początkami na rowerze szosowym oraz na co szczególnie zwrócić uwagę, aby uniknąć podstawowych i najczęstszych błędów.

Jeżeli jeszcze nie kupiłaś roweru i stoisz przed wyborem

Najważniejszy, najistotniejszy, najbardziej powszechny błąd jaki jest popełniany na etapie zakupu to wybór za dużego rozmiaru ramy. Zdecydowanie częściej (niezależnie już od typu roweru) widuję osoby na zbyt dużych ramach.

Rower szosowy w swej konstrukcji jest dość specyficzny, wymusza mocno pochyloną sylwetkę, a więc środek ciężkości przeniesiony jest bardziej do przodu w stosunku do ram MTB czy cross/trekking. Tak musi być. Niestety, ale zasada, że jak mam MTB w rozm. M, to szosa też będzie w rozm. M często zupełnie się tutaj nie sprawdza. Przede wszystkim każdy producent ma swoją tabelę rozmiarów i rozbieżności między teoretycznie tym samym rozmiarem potrafią być bardzo duże. Dlatego zawsze zwracaj uwagę na tabelę - zazwyczaj producenci podają dopasowanie na podstawie wzrostu, ale uważaj! Do optymalnego określenia rozmiaru ramy sam wzrost nie wystarczy. Dopiero wzrost i długość nogi (mierzona od wewnątrz) daje nam kompletną informację o tym, jaki rozmiar będzie właściwy.

Jeżeli jesteś na granicy rozmiarów, musisz się zastanowić jak będziesz korzystać z roweru. Jeżeli planujesz jeździć bardziej sportowo, w grupie, uczyć się techniki, startować w zawodach. Wybierz ramę mniejszą. Jeżeli jednak chcesz wykorzystywać rower bardziej rekreacyjnie, do luźnych wycieczek i na co dzień w dojazdach do pracy - wybierz ramę większą. Dobrze przemyśl swój wybór, bo początkowo rekreacyjne nastawienie szybko potrafi zmienić się w sportowe.

Ustaw pozycje!

To bardzo ważne! To tak samo jak dobrze ustawiony fotel i lusterka w Twoim samochodzie i dokładnie tak samo wpływa na Twoje bezpieczeństwo oraz komfort jazdy. Źle ustawione lusterko w samochodzie powoduje, że czujesz się niepewnie, obracasz się kilkukrotnie zanim wykonasz manewr, co zabiera dodatkowo czas i jest stresujące. Z rowerem jest podobnie. Źle ustawiony wydaje się niestabilny i masz wrażenie, że nie panujesz nad nim np. w zakrętach czy na zjazdach.

Zwróć uwagę na siodło, kierownicę, klamkomanetki oraz ich ustawienie wysokości, kąta nachylenia i stopień wysunięcia. A jeżeli totalnie się na tym nie znasz i boisz się, że próbując sama ustawić rower możesz pogorszyć sytuację rozważ bardziej zaawansowane usługi. Coraz więcej sklepów oferuje tzw. sizing, czyli podstawowe ustawienie roweru od razu przy zakupie - warto więc pytać sprzedawców czy jest taka możliwość. Możesz też skorzystać z optymalizacji pozycji lub bikefittingu.

Niektóre salony rowerowe (w tym także salony Giant&Liv) mają w swojej ofercie optymalizację pozycji, która jest uproszczoną wersją bikefittingu. Zazwyczaj ustawienie roweru trwa ok. 1,5-2 godz. i wykonuje się je na specjalnym rowerze przypominającym trochę rower spinningowy. Na podstawie krótkiego wywiadu i informacji jak będziesz wykorzystywać rower, dopasowuje się pozycję ustawiając odpowiednie kąty, a więc zakresy pracy w stawach, tak aby pozycja była wygodna i jednocześnie efektywna.

Możesz też skorzystać z profesjonalnego bikefittingu, czyli ok. 4-5 godz. sesji podczas, której przy pomocy specjalnego oprogramowania oraz doświadczonego fizjoterapeuty Twoja pozycja zostanie zoptymalizowana najlepiej jak to możliwe. Najpierw Terapeuta sprawdzi Twoją gibkość oraz zakresy ruchomości w stawach. Na pewno zapyta Cię też o przebyte kontuzje i wynikające z nich ewentualne ograniczenia. Później sprawdzi jak zachowuje się Twoje ciało podczas pracy na Twoim rowerze i na bieżąco będzie wykonywać modyfikacje w ustawieniu roweru na podstawie swojego doświadczenia oraz specjalnego oprogramowania.

Na początek przygody z rowerem proponuję skorzystać z podstawowego sizingu lub optymalizacji pozycji, która będzie opcją nieco tańszą oraz w większości przypadków, gdzie rower jest wykorzystywany rekreacyjnie, w zupełności wystarczy. Jeżeli jednak chcesz jeździć bardziej sportowo lub pojawią się u Ciebie problemy z bólem w obrębie stawów, rozważ zaawansowany bikefitting i konsultacje z fizjoterapeutą.

Łokcie i kolana

Często, mimo dobrze ustawionej pozycji na rowerze, podczas pedałowania doprowadzasz do pełnego wyprostu w kolanie oraz blokujesz przedramiona w stawie łokciowym. Mimo dobrze ustawionej pozycji na rowerze! Ani jedno ani drugie nie jest bezpieczne dla Twoich stawów. Nadmierne prostowanie w kolanie będzie objawiać się bólem z tyłu kolana. Z kolei jazda na wyprostowanych stawach łokciowych może odbijać się na bólu w obrębie nadgarstków, przedramion i ramion.

Pamiętaj, aby zawsze mieć ugięte łokcie, a co za tym idzie, pochyloną sylwetkę. W przypadku zablokowania stawu łokciowego w wyproście (lub przeproście, który jest częsty u kobiet) przy najechaniu na przeszkodę lub dziurę może dojść do urazu! Ręce to nasze naturalne amortyzatory i aby mogły pracować, potrzebne jest ich zgięcie. Nie doprowadzaj też do przeprostu kolana w najniższym punkcie ramienia korby (ustawienie na godzinie 6). Jeśli dzieje się tak podczas każdego obrotu, to prawdopodobnie siodełko jest ustawione za wysoko, lub jesteś zbyt cofnięta na siodełku. Wówczas obniż sztycę podsiodłową o parę milimetrów w dół. Sprawdź też czy siodełko nie jest cofnięte maksymalnie do tyłu - możliwe że konieczne będzie również skorygowanie jego wysunięcia przód/tył.

Nie bój się przerzutek

Inne, niż w rowerze MTB, ustawienie manetek powoduje, że często zapominasz o zmianie przełożeń. Ćwicz płynne zmienianie biegów przed podjazdem (mała tarcza z przodu) i na zjeździe (duża tarcza z przodu). Używaj całego zakresu przełożeń - po to je masz! A masz ich całkiem sporo, bo w sumie najczęściej ok. 20-22.

Uważaj, żeby nie robić też tzw. krzyżowania łańcucha. To takie ustawienie, kiedy łańcuch pracuje skrajnie po skosie, czyli: duża tarcza z przodu, duża zębatka z tyłu lub mała tarcza z przodu i mała zębatka z tyłu. Jeżeli ciężko Ci to sobie wyobrazić, to przetestuj to na sucho w domu. Weź rower i ustaw pierwszą i drugą konfigurację, którą opisałam. Czy łańcuch dziwnie chrobocze? Sprawdź! Takie ułożenie powoduje duże szybsze zużywanie się napędu. Może też powodować, że podczas pedałowania z napędu będą wydobywały się dziwne dźwięki ocierania lub dzwonienia - to właśnie źle ustawiony łańcuch.

Na ogół zasada jest taka, że jeśli z przodu masz ustawioną małą tarczę, to z tyłu powinnaś pracować od środkowej części kasety w stronę dużej zębatki (w stronę koła, do wewnątrz osi), a jeśli z przodu masz ustawioną dużą tarczę, to z tyłu od środka kasety w stronę małej zębatki (na zewnątrz).

Pozycje rąk oraz hamowanie

Mamy trzy pozycje rąk na kierownicy. Pierwszy chwyt z przodu, drugi za klamkomanetki i trzeci w pozycji dolnej za tzw. baranka. Ćwicz hamowanie w dwóch pozycjach: za klamkomanetki oraz trzymając w dolnym chwycie. Podczas jazdy po płaskim terenie lub lekko wznoszącym się, korzystaj z chwytu z przodu oraz za klamkomanetki. Kiedy zjeżdżasz używaj chwytu dolnego - wystarczy jeden, dwa palce, aby efektywnie hamować i sterować rowerem w tej pozycji. Jeżeli nie jesteś w stanie komfortowo złapać w tej pozycji za dźwignię hamulca, to może oznaczać, że klamkomanetki są niewłaściwie ustawione. Czasami wystarczy lekko je obniżyć lub przesunąć do środka. Bardzo często dziewczyny mi nie wierzą, że ta pozycja jest najbezpieczniejsza i najefektywniejsza do zjazdu. Ale już po pierwszym instruktażu szybko zmieniają zdanie.

Wstawaj z siodła

Nie bój się wstawać z siodła, ćwicz kontrolę roweru na stojąco w pozycji za klamkomanetki lub w dolnych chwycie. Delikatnie balansuj rowerem na boki. Wstawaj jeżdżąc po płaskim terenie, podjeżdżając pod górkę, a także zjeżdżając. To pozwoli Ci lepiej poznać rower i poczuć się jeszcze pewniej.

A jeśli jesteś z Trójmiasta to zapraszam Cię na spotkania pt. Moja pierwsza szosa, które organizuję we współpracy ze sklepem Giant Wrzeszcz. W ramach akcji, dziewczyny które jeszcze nigdy nie siedziały na szosie, lub nie są pewne czy ten rower jest dla nich - mogą wypożyczyć jeden z rowerów testowych i skorzystać z ok. 1,5-2 godz. treningu pod moim okiem. Podczas spotkania przybliżam nie tylko wszystkie omówione wyżej kwestie, odpowiadam także na wszelkie Wasze pytania i wątpliwości oraz każdej z Was indywidualnie daje wskazówki. Liczba miejsc podczas takiego spotkania jest mocno ograniczona i wynosi do 4 os.

Jeżeli natomiast masz już swój rower to zapraszam na Treningi szosowe dla kobiet, gdzie rozkładamy na czynniki pierwsze wszystkie elementy, które sprawiają problemy techniczne, oraz uczymy się jak realizować zadania treningowe.

O terminach akcji informuję na www.facebook.com/sobotanakole

Jeżeli natomiast chcesz poczytać więcej, to zapraszam na www.sobotanakole.pl

Agata Sobota - Trener - Zawodniczka - Instruktor Indoor Cycling

Udostępnij

Wiadomości